Upiorne zamczysko :)
Wielkanoc to czas gdy wszyscy spotykamy się ze swoją rodziną przy stole. W Wielką Sobotę idziemy do kościoła, by poświęcić koszyk z jajkiem, babką, czy chlebem, a w Wielką Niedzielę jemy świąteczne śniadanie, składamy sobie życzenia, dajemy sobie drobne upominki i cieszymy się chwilą 🙂 Ja na święta przyjechałam do moich dziadków.
No ale to, że są święta nie oznacza, że nie będzie wpisu 🙂 Po śniadaniu gdy reszta rozmawiała i plotkowała 🙂 poszłam do pokoju i mówię sobie ” czas na wpis ;))”
Tym razem opiszę hotel Krasicki znajdujący się w zamku biskupów warmińskich w miejscowości Lidzbark Warmiński.
Hol
Schody w holu
Droga, którą jechaliśmy do Lidzbarka nie jest zbyt komfortowa, ponieważ jest kręta, z dziurami, no i miejscami występują remonty. Dojechaliśmy (jak zawsze) późno i od razu po odłożeniu bagażu do pokoju poszliśmy zjeść coś do restauracji, która mieści się w piwnicach. Menu jest trochę jak z królewskich polowań. Ja jadłam przepiórkę , a tata dzika 🙂 Ale nie powiem, bardzo nam smakowało. Bla, bla, bla… a teraz przejdźmy do tego naszego pokoju. 🙂
Jeden z pokoi
Zamurowało mnie! Pokój wyglądał jak komnata królewny 🙂 Obraz nie do opisania. Koło mojego łóżka stała kolumna z kamienia, a w oknie nad łóżkiem były czarne kraty. Bardzo spodobał mi się sposób łączenia nowoczesności ze starymi murami zamkowymi. Nowe były na przykład lampy, aneks kuchenny lub łóżka. A stół czy szafy były w stylu królewskim. W apartamencie były dwa duże, zakamarkowe pokoje, ale mnie najbardziej podobała się łazienka 🙂
Łazienka
Na środku niej była zagłębiona w podłodze wielka wanna/jacuzzi, w której cały dzień bawiłam się z siostra 🙂 Pomieszczenie łazienki było bardzo duże i ciemne, w kolorze czarno pomarańczowym. Oprócz wanny był też, oddzielony marmurową ścianą prysznic (do wyboru do koloru 😉 Wieczorem poszliśmy na basen, aby się trochę zrelaksować. Hotelowy basen był duży a na jego dnie mieniła się piękna, czarno-złota posadzka. Na ścianach był namalowane korpulentne damy. Wszystko to wprowadzało w klimaty XIV w. Wykąpani, poszliśmy sprawdzić pozostałe atrakcje hotelu i pooglądać zakamarki 🙂 Zupełnym przypadkiem trafiliśmy do zamkowego obserwatorium, ale niestety było zamknięte. Odkryliśmy również wąski, podziemny tunel, łączący budynek recepcji ze skrzydłem zamku, w którym zamieszkiwaliśmy.
WIELKIE WOW !! Dosłownie jak w starym zamku. Kto by pomyślał , że w takim miejscu jak to, kiedyś ludzie będą pływać w basenie, przyjeżdżać na wakacje, zwiedzać lub jeść w eleganckiej restauracji.
Hotel od strony dziedzińca
Następnego dnia poszliśmy zwiedzić zamek biskupów warmińskich. Możliwość zwiedzania w grupach lub samemu z przewodnikiem. Obiekt bardzo mi się podobał.
Jakość obsługi | |
Cena | |
Wyżywienie | |
Standard Pokoi | |
Jakość noclegu | |
Czystość | |
Przyjazny dzieciom | |
Basen i SPA | |
Ogólny Design | |
4.9 PodsumowanieHotel jest dość drogi, ale uważam, że warto go odwiedzić, korzystając na przykład z zimowych promocji! Przekonajcie się sami. |
Now is your turn to share your view ;)