Moc atrakcji z jeleniami

Pałac Hanza w Rulewie / 2 komentarze
13 maja 2016

20160502_131826-1100

W majową niedziele, spakowałam moją fioletową walizkę i czerwony kuferek i wrzuciłam do obszernego bagażnika samochodu. Trochę przesadziłam biorąc całą walizę na parę dni, no ale ja zawsze uważam, że wszystko będzie mi potrzebne. Chwilę później siedziałam już na jasno kremowym fotelu samochodu, opierając ręką o uchylone okno, drzwi. Zamknęłam oczy ze zmęczenia i wyłożyłam nogi na miejsce obok.

Niedługo później, słysząc uderzenia kół o kostkę brukową i czując gwałtowne podskakiwanie, zbudziłam się. Wyglądnęłam zaspanie za okno i ujrzałam,…….piękny,……. biały ……… Hanza Pałac. Znajdował się on w bardzo małej miejscowości Rulewo, u wrót Borów Tucholskich nieopodal Grudziądza. Od razu zaskoczyła mnie bardzo, duża ilość samochodów na parkingu. W całym hotelu było mnóstwo ludzi, ale to zapewne tylko ze względu na długą w tym roku, majówkę. Wcisnęliśmy się więc autem na ostatnie, wolne miejsce i rozglądaliśmy się za recepcją. Warto zwrócić uwagę wszystkim, którzy zamierzają odwiedzić ten hotel, że recepcja nie znajduje się tak jak najczęściej w głównym wejściu, do którego prowadzą piękne schody, lecz wchodzi się do niej przez małe, niepozorne drzwi położone w dolnej części pałacu. Sama recepcja hotelu położona pod schodami, też nie należy do najbardziej reprezentacyjnych 😉 20160502_120656
W Pałacu Hanza, istnieje możliwość wynajęcia taniej dwóch całkiem osobnych pokoi, ale połączonych ze sobą, drewnianymi drzwiami. Charakterystyczną dla tego hotelu rzeczą są bacznie obserwujący wszystkich obecnych elegancko ubrani, Pani i Pan jeleń w szlafrokach. To oni podtrzymują sympatyczną atmosferę w tym miejscu. Można ich znaleźć na ścianach w każdym pokoju, a nawet na basenie, holach i windzie.20160501_195859
Fotka z rogatym Państwem;)
Hotelowe łazienki są, jak na tego typu obiekt przystało – czyste i przestronne. Sięgając po ręcznik, leżący pod umywalką, zainteresowała mnie wyróżniająca się z pośród innych, standardowych mebli, szafka, która była zbita z drewnianych desek. Ten akcent odróżniał łazienkę od innych prostych łazienek. Jedyną jej wadą, był brak wieszaków na szlafroki, ręczniki albo ubrania oraz mało miejsca na kosmetyki. 20160501_200106Część pokoju
20160501_195757
Łazienka

Jak zwykle po zakwaterowaniu w pokoju, wyciągnęłam, zmęczoną rodzinę na basen, który mieścił się na najniższym piętrze pod tarasem. Czasami dobrze jest posiedzieć w jacuzzi, masującym plecy lub popływać tuż przy dnie, gdzie widać mieniącą się w wodzie posadzkę z małych, niebieskich, kwadratowych kamyków.

20160501_212747Niewyraźnie sfotografowany basen 😉
Ściana w postaci szyby dzieliła basen z wielkim pomieszczeniem zabaw dla dzieci, w którym spędziłam trochę czasu układając puzzle z moją siostrą. Nie było opiekunek do dzieci, więc zmuszona przez malucha, musiałam też posiedzieć w domku dla lalek, na plastikowym krześle, które wyglądało jakby zaraz miało pęknąć.
Dodatkowo atrakcją dla dzieci był plac zabaw w parku hotelowym. Dmuchana zjeżdżalnia, dwie trampoliny oraz mini zoo, w którym gościły kozy oraz lama Henia. Wszystkie dzieci stały obok zwierząt i karmiły je zebraną trawą i chwastami, co oczywiście było niedozwolone. Rozciągający się zabytkowy park ze stawami i mostkami, częściowo wykorzystany był na park linowy z czterema trasami, każda przystosowana dla odpowiedniego wieku.  Taka masa urozmaiceń jest świetna dla rodzin z dziećmi. Przez to można poczuć się naprawdę jak w wakacyjnym kurorcie nad morzem. Dzieci mogą się bawić i jeść do woli watę cukrową, a rodzice odpoczywać na ławce pod parasolem, oczekując na kiełbaski z grilla.

20160502_103432Plac zabaw

Hotel bardzo nam się spodobał, więc zostaliśmy w nim na dwie doby. Codziennie z rana pokój rozjaśniały promienie słoneczne, a za oknem kłaniały się wiejskie pola i lasy. Pierwszego dnia obudziło mnie światło wpadające przez okno, które świeciło prosto w oczy.
Opłukałam twarz letnią wodą i poszłam szybko obudzić tatę, Anię i siostrę, mówiąc, że zaraz śniadanie. Okazało się, że ze względu na taką dużą liczbę osób, śniadanie odbywało się w dwóch różnych miejscach. Moim zdaniem, największym rarytasem tego śniadania były smażone na bieżąco naleśniki, polane kolorowym sosem.

20160502_100231Obżartuch 😉
Hotel, uważam za naprawdę godny polecenia, ponieważ miał wszystkie wymarzone atrakcje i udogodnienia. W Hanzie istnieje możliwość przedłużenia doby hotelowej o dwie godziny. Jest to opcja, z której my skorzystaliśmy i zamiast szykować się do wyjazdu, poszliśmy ostatni raz na basen. 😉 No, a później, w ostatniej chwili, z mokrymi włosami i z bagażami w rękach biegliśmy do samochodu. Oddalając się od hotelu, żegnaliśmy się z tym miejscem.

20160502_132645

20160502_140120a

 

Jakość obsługi
Cena
Wyżywienie
Standard Pokoi
Jakość noclegu
Czystość
Przyjazny dzieciom
Basen i SPA
Ogólny Design

5.0

Podsumowanie

Plusy
+ stary pałac nowocześnie urządzony
+ towarzyszące Państwo Jeleni
+ dwie stołówki
+ stawy na terenie hotelu
+ duża sala zabaw
+ mnóstwo atrakcji dla dzieci!!
Minusy
– nocny bar przepełniony pijacką atmosferą
– mała recepcja w bocznym wejściu
– w środku małej wsi

Prześlij komentarz

2 odpowiedzi na “Moc atrakcji z jeleniami”

  1. Wiki :) pisze:

    wziełaś swoją czerwoną lodówke XD Super kochana , moja zdolnisia ! Kawał dobrej roboty 😀 <3

  2. Rose pisze:

    Haha,lodówkę. Dziękuję Wiki <3 !

Dodaj komentarz